Awaria samochodu weselnego

Posted · 5 komentarzy

 Trudno wyobrazić sobie chyba gorszy moment na awarią samochodu niż droga z domu do kościoła lub z kościoła na salę weselną. A jednak – takie sytuacje się zdarzają i wcale nie jest tak, że to jeden na sto tysięcy przypadków. Trzeba jednak zrozumieć, że samochód jest maszyną i nawet pomimo szczerej chęci i dobrej woli kierowcy jest w stanie ulec awarii. Mistrzem świata jest ten kto potrafi w tak kryzysowej sytuacji jakoś zaradzić. Oczywiście sposobów jest kilka, natomiast przypadek, który ja miałem okazję oglądać był dość specyficzny ponieważ samochód przywiózł parę młodą do kościoła i dopiero wtedy uległ awarii. Niestety jednak chyba mimo wszystko najważniejszy moment to ten, w którym samochód podjeżdża z „młodymi” pod salę weselną.

Co zatem zrobić gdy samochód mimo wszystko nie zamierza dać się uruchomić?

   W takiej sytuacji liczy się zimna krew oraz kreatywne podejście kierowcy feralnego pojazdu. Pan gdy tylko dowiedział się, że pojazdu nie da się uruchomić natychmiast zorganizował mechanika z okolicznego warsztatu. Ten niestety gdy tylko pojawił się na miejscu bezradnie rozłożył ręce, twierdząc, że na ogół nie ma do czynienia z podobnymi markami pojazdów i silników. Próbował oczywiście metodą „na plak” auto uruchomić ale niestety i to nie dało pożądanego efektu. Całe szczęście,  że w tym momencie msza ślubna była dopiero w połowie. Kolejny krok, który wykonał kierowca to telefon do znajomego, który posiada podobny samochód, świadczy podobne usługi. Obserwowałem tylko jak kierowca nerwowo przeskakuje z nogi na nogę, z niecierpliwością wypatrując kolegi. Samochód podjechał z 10 minutowym opóźnieniem i niestety para młoda musiała czekać. Nie znam niestety szczegółów jak sprawa się zakończyła – czy para młoda domagała się zwrotu za wynajem samochodu weselnego, czy też podeszła do faktu ze zrozumieniem.

Tak czy owak, mam świadomość tego iż samochód po prostu może się zepsuć i niestety nie jest to zależe w wielu przypadkach od samego kierowcy.  Uważam, że i tak spisał się na medal. 

5 Responses to "Awaria samochodu weselnego"
  1. AD1987 napisał(a):

    Jezusie nie wyobrażam sobie …

  2. Jarkoz napisał(a):

    To chyba jest znak na przyszłość dla Pary Młodej. Ja bym się grubo zastanowił 😉

  3. Adik napisał(a):

    To chyba dlatego zdecydowaliśmy się na nowoczesny samochód, jak oglądaliśmy na targach ślubnych w Rybniku to co oferują niektórzy, to faktycznie można dojść do wniosku że nie wiadomo czy ta kupa złomu w ogóle się dotoczy.

  4. Uliasz napisał(a):

    Hehehe nie wiecie, że większość z tych którzy wożą was do ślubu ma tak naprawdę stare graty, tylko ładnie opakowane? Kiedyś naprawiałem takie cudo – maskra. Dlaczego? Brak części zamiennych i każdy rzeźbi jak może – a to coś się dopasuje z innego auta, a to coś się dorobi i potem naprawiaj takie padło.

    • Jurab napisał(a):

      Bo auto do ślubu musi głównie wyglądać, prezentować się. Kiedyś osobiście byłem świadkiem jak takie właśnie cudo z kościoła na sale weselną ciągnęły dwa konie. Samochód nie chciał odpalić to wójt zorganizował zaprzęg. Wyglądało to komicznie, ale na wsi, jak to na wsi nikt się nie czepiał. Nie wiem jedynie co z zapłatą za wynajem takiej fury. Z drugiej jednak strony zdjęcia z samochodem i tak były a czego chcieć więcej?!?!?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.