Dekoracje ślubne w kościele – Gliwice

Posted · 4 komentarze

     Otrzymałem ostatnio sporo maili dotyczących krytycznych opinii o dekoracjach w kościołach. Częste głosy dotyczą tego co wyprawiają dekoratorzy podczas uroczystości. Faktycznie, zgadzam się iż kościół to miejsce szczególne i nie wypada dekorować go przy użyciu balonów i innych imprezowych atrybutów. Ale z drugiej strony, może zamiast odmawiać współpracy, po prostu porozmawiać? Osobiście znam przykład z Gliwic, gdzie pomimo sprzeciwu kościelnego i proboszcza, udało się w końcu sprawę wyjaśnić.

kosciol

 Dlaczego kościół odmawia dialogu między wiernym a dekoratorem i kościołem. Dlaczego tak trudno jest się dogadać? Tutaj należy wskazać co najmniej kilka powodów takiej sytuacji.

  1. Kościół w danym miejscu ma niepisaną umowę z kwiaciarnią za rogiem, za kwiaty na niedzielę, kwiaciarka ma wyłączność na dekorację kościoła na ślub. Nie ma prawa wejść do kościoła firma z zewnątrz. Pytam zatem dla kogo jest kościół? I czy czasem kościół to nie wierni?
  2. W kościele jest Pan kościelny, który jest najważniejszą osobą w kościele i zabrania … bo tak!
  3. Są firmy dekoratorskie, które z kościoła na czas ślubu robią tzw. Tancbudę, a przecież kościół to miejsce ze wszech miar wyjątkowe! Zgadzam się z tym argumentem!

 Skoro zatem mamy taki fakt, to dlaczego kościół nie wysłucha dekoratora co ma do zaproponowania w temacie dekoracji, tylko od razu odmawia? Przecież rozmowa do nieczego nie zobowiązuje!   

4 Responses to "Dekoracje ślubne w kościele – Gliwice"
  1. Violetta_K napisał(a):

    Nie rozumiem takiego podejścia do rzeczy, przecież młodzi wychowując sie praktycznie w kościele, są wielokrotnie dłużej związani z dana parafią niż księża z niej. Chrzciny, komunia, wesele – to wszystko przeciez musi odbyć sie w naszej rodzinnej parafii, dlaczego zatem i jakim prawem w momencie ślubu kościoł staje się instytucją, a wręcz firmą, która ma swoje interesy. Gdzie w tym wszystkim interes Pary Młodej? Kościół drodzy wierni niestety zmierza w złym kierunku i to nie tylko ze względu na śluby i wesela. Księża niebawem doprowadzą do tego, że młodzi ludzie całkowicie się odseparują od mszy świętej, niedzielnej. „Bo przecież można wierzyć, ale czy trzeba chodzić do kościoła, skoro to instytucja jak każda inna?” – to zdanie/pytanie wśród młodych słychać coraz częściej, niestety.

  2. Kinga napisał(a):

    My też musieliśmy zmienić kościół ze względu na nowego proboszcza na parafii. Nie wiem jak to jest, że przychodzi nowy i od razu zabrania, pomimo tego, że poprzedni nie miał nic przeciwko. Kościół w Katowicach.

  3. Karol1980 napisał(a):

    Tez mnie to swego czasu mocno wpieniło. Mieliśmy mieć ślub w kościele św. Jadwigi w Rybniku, ale okazało się, że kwiaciarka z kwiaciarni przy kosciele może tylko stroić kościół. Nie było możliwości żadnej dyskusji z księdzem, nawet nie można było z nim porozmawiać. Po prostu nie i koniec. Całe szczęście udało mi się moją przyszłą żone namówić na inny kościół. Tam nie było żadnych problemów. Nie rozumiem podejścia księży i tyle. Dziś nie chodzę juz do kościoła.

  4. marcin napisał(a):

    Pytanie tylko moi drodzy, czy to nie jest czasem tak , że dekoratorzy ślubni robią w dniu ślubu z kościoła salę do imprez? Nie chodzi o to, że stoję po stronie księży w tej sprawie, tylko może jest tak, że pewne firmy przesadzają. Wyobrażacie sobie w kościele balony i fajerwerki? Bądź co bądź to miejsce, w którym trzeba zachować pewną powagę?!?? Braku chęci rozmowy na linii ksiądz – dekorator nie rozumiem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.