Dywan – dziadostwo

Posted · 5 komentarzy

bialy-dywan-pseudo-katowice    Dawno nie pisałem, dawno się nie odzywałem i chyba trochę zapomniałem o blogowaniu w tym miejscu. Od czasu do czasu jednak po prostu muszę się podzielić z Wami tym co widzę i obserwuję podczas uroczystości ślubnych i weselnych na  Śląsku. Ostatnio będąc na ślubie w Katowicach miałem przyjemność obserwować nie tylko wyjątkową uroczystość, wyjątkowych osób, ale także szczyt tandety i plastiku. Rozumiem, że firmy zajmujące się dekorowaniem uroczystości czasem po prostu poszukują tańszych, prostszych sposobów na udekorowanie uroczystości, ale z czymś takim do tej pory się nie spotkałem. Biały dywan ślubny – większość par młodych ma wyobrażenie dotyczące tego elementu dekoracji ślubnej – śnieżnobiały, gruby, prawdziwy dywan. Tymczasem to co zobaczyłem w Katowicach przyprawiło mnie o gęsią skórkę, to było wręcz zatrważające, sztuczne, plastikowe i pseudo dywanowe. Nie spodziewałem się, że ktoś aż tak może pójść na łatwiznę. Zamiast śnieżnobiałego dywanu moim oczom ukazał się fragment podkładu plastikowo-gumowego – prawdopodobnie była to gąbka którą kładzie się pod panele!!!! Wycięta w kształt dywanu ślubnego wręcz odstraszająco na mnie działała. Tak sobie myślę, że zdecydowanie ładniej wyglądała by całość bez tej tandetnej pseudo wykładziny. Pomijam fakt iż nie była podklejona i odstawała niczym kawałek wyschniętej sałaty na kanapce ze stacji benzynowej. Przykre jest to iż był to ślub znanych sportowców ze Śląska, w którym gośćmi byli Kamil Glik, Kamil Grosicki i wiele innych znanych osób. Przepiękna para młoda maszerowała do ołtarza PO PLASTIKOWEJ FOLII. Nie wiem jak Wy, ale ja oceniam to jako szczyt tandety i skąpstwa firmy dekoracyjnej!!! 

5 Responses to "Dywan – dziadostwo"
  1. Anita Kuśmierczuk napisał(a):

    Zgafdzam się w pełni z Panem, ale z drugiej strony zastanawiam się trochę z czego to wynika. Dekoracjami przyjęć weselnych zajmuję się od kilku lat i obserwuję dziwną prawidłowość i to nie tylko w przypadku ślubów i wesel. Dziś ludzie chcą Mercedesa ale stać ich zaledwie na Dacię. Podobnie jest z dekoracją ślubu – biały dywan marzy się wszystkim ale taki prawdziwy dywan niestety bardzo dużo kosztuje a jak będzie on wyglądał po uroczyswtości można sobie tylko wyobrazić. Chyba stąd ten cały pseudodywan. Moim zdaniem powinno być tak, że jak kogoś nie stać na biały dywan to powinien pomyśleć o czerwonym, ale to tylko moje skromne zdanie.

  2. Mariola z Katowic napisał(a):

    Szczyt tandety, okropieństwo, łatwizna dekoratorów.

  3. Anonimowa osoba napisał(a):

    Miałam ślub w zeszłym roku i też marzył mi się biały chodnik do ślubu. Tematem zająć miała się moja wedding-planner, niestety zawiodła na całej linii. To co miało być dywanem było właśnie opisywaną przez autora tekstu gumą. Koszt tego dywanu to niecałe 450złotych za całość, przynajmniej tyle mam wypisane w kosztorysie. Oczywiście zaakceptowałam bo nie spodziewałam się że będę szła do ołtarza na czymś takim. Oczywiście nie omieszkała poinformować Panią co o tym myślę, że się nie postarała itd. itp. Niestety gdybym miała raz jeszcze organizować swój ślub to bym bardziej kontrolowała to co robią dla mnie by było pięknie. O tej współpracy można by dużo pisać.

  4. Katryna napisał(a):

    Nie rozumiem dlaczego ktoś liczy na to że za 70 złotych zakupi chodnik biały skoro inna firma oferuje wynajem za 300zł. Czy nie powinna nam się w tym momencie zapalić czerwona lampka? Chyba że ktoś za wszelką cenę chce zaklinać rzeczywistość i pomimo tego faktu liczy na to że na pewno nie będzie tak źle. tutaj mają prawdziwy dywan: http://www.dekorado.pl/bialy-dywan-slubny/

  5. Jagna napisał(a):

    Ja niestety nie miałam wyboru, bo nasi dekoratorzy nie przyznali się na rozmowie przed slubem, że nie mają dywanu tylko sztuczny chodnik. My mieliśmy podobnie. Brałam Ślub w Katowicach. Uważajcie na oszustów, którzy nie mówiąc nic wcześniej przychodzą na wesele z plastikowym gó…em. Sorry ale też mam nerwa. Wstyd!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.