Kościół odmówił dekoracji z elementami sztucznymi

Posted · 3 komentarze

Historia, którą mam nadzieję dokładnie opiszę wydarzyła się naprawdę i dotyczy ona jednego z kościołów w Rybniku. Zakładam, że nie jest to odosobniony przypadek i można się podobnego podejścia spodziewać także w innych parafiach w całej Polsce. Jak zapewne wiecie nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem dekoracji z kwiatów sztucznych, jednakże z roku na rok coraz częściej zastanawiam się jak wprowadzić oszczędności do ślubno-weselnego budżetu – tak by wydatków związanych z dekorowaniem było coraz mniej. Że sztuczne poryte warstwą kurzu bukiety ślubne nigdy nie zrobią kariery, to większość z nas pewnie doskonale wie, ale dlaczego część dekoracji nie może być umiejętnie połączona z elementami sztucznymi? Nie mówię tutaj o bukiecie ślubnym, ale na przykład o kompozycjach stojących niejako w tle uroczystości? W tym przypadku uważajmy, gdyż odmówić takiej dekoracji może nam … ksiądz! W opisanym poniżej przypadku była to zakonnica z jednego z Rybnickich kościołów.

Do zdarzenia doszło kilka miesięcy temu, informację o zajściu otrzymaliśmy od jednej z firm zajmujących się profesjonalnym dekorowaniem ślubnym  całej Polsce. Warto tekst przeczytać zanim podejmiemy decyzję o dekoracji ślubnej w kościele.
Na kilka miesięcy przed uroczystością ślubną, wszystkie warunki dekoracji kościoła na linii klient-firma zostały ustalone. Klient, w tym przypadku Para Młoda, poinformowała o dekorowaniu kościoła przez firmę z zewnątrz księdza proboszcza, by nie było żadnych niedomówień! Zarówno firma, jak i Para Młoda uznały temat za zamknięty. Niestety w dniu uroczystości ślubnej, zamiast księdza na miejscu pojawiła się zakonnica, która zabroniła wykorzystania wszelkich elementów sztuczności, dodam, iż były to zaledwie dodatki do kompozycji głównych, praktycznie nie odróżniające się od tych naturalnych. W tym przypadku zagwozdkę ma dekoratorka, która stoi między przysłowiowym młotem i kowadłem. Ostatecznie udało się stworzyć dekorację z samych świeżych kwiatów. Pytanie jednak brzmi:

„Dlaczego w kościele jest taki problem ze sztucznymi kompozycjami, czy ksiądz faktycznie może odmówić takiej dekoracji, a jeśli tak to jaki jest powód? Czy jest jakaś odgórna decyzja kościoła w tej sprawie”

Oczywiście cały czas mówimy o sztucznych kwiatach z najwyższej półki – takie kwiaty trudno odróżnić od świeżych, są drogie ale także naprawdę wysokiej jakości. Jeśli ktoś z Was ma wiedzę na ten temat, proszę o wskazówki oraz Wasze doświadczenia w tym temacie!

3 Responses to "Kościół odmówił dekoracji z elementami sztucznymi"
  1. Marietta napisał(a):

    Z przykrością muszę potwierdzić, zachowanie księży, zakonnic, kościelnych bardzo często szokuje ludzi, którzy przecież wychowywali się w danej parafii. Miałam tak samo, od dziewczynki chodziłam z rodzicami do jednego kościoła, ten sam kościelny od lat, księża się zmieniali, proboszcz również ale my byliśmy tam od kilkunastu lat. Kiedy przyszedł dzień ślubu pojawiła się lawina problemów. A to z godziną slubu, dekoratorami itp itd. Nagle wszyscy jakby zapomnieli że ten kościół to także MY. Przykre ale prawdziwe.

  2. Miss_78 napisał(a):

    To dla kogo w końcu jest kościół? Dla księży czy dla ludzi?

  3. Warzywniak napisał(a):

    Więc powiem tak – niech się księża nie dziwią, że ludzie przestają chodzić do kościoła, bo jak nie wołają o coś na remont to krzyczą takie kwoty za ślub, komunię, że się ludziom odechciewa. Moja koleżanka chciała zrobić chrzciny w parafii do której chodziła od zawsze na msze, ksiądz odmówił bo to nieślubne dziecko. Ja się pytam co to dziecko jest winne i dlaczego dwie parafie dalej chrzciny odbyly się bez problemu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.