Pseudo dywan ślubny – uwaga na serwisy aukcyjne

Posted · 3 komentarze

  Ostatnio podczas rozmów z kolegą zajmującym się dekorowaniem uroczystości ślubnych i weselnych, nagle zeszliśmy na temat, gdzie zakupić czerwony dywan do dekoracji alejki ślubnej. Było kilka propozycji sklepów w Katowicach, Rybniku czy Pszczynie. Były również słowa krytyki dotyczące zakupu czerwonego dywanu ślubnego w Internecie.

pseudo_dywan

 Aby Wam udowodnić iż zakup takiego pseudo dywanu poprosiłem kolegę dekoratora o zdjęcia – jak może wyglądać uroczystość ślubna w kościele przy użyciu czegoś co ma imitować ślubny dywan. Dodam tylko, że grubość powłoki tego nazwijmy to tworzywa to około 2 milimetrów. Zakup metra bieżącego to około 10 złotych, podczas gdy wypożyczenie profesjonalnego dywanu może kosztować 12 złotych. Kolega opowiadał o tym że Para Młoda za wszelką cenę chciała zaoszczędzić, wyszło tak, że o mały włos a by się jeszcze przewrócili przez ten dywan, aaaaa i jeszcze jedno na dworze dywanowe coś może i nie wyglądało najgorzej, ale wiatr cały czas podrywał owy dywan. W efekcie nie wyglądało to w kamerze tak jak miało wyglądać. Jeden z gości wpadł w pewnym momencie na fantastyczny pomysł i na dywanie poukładał kostkę brukową. Dywan co prawda nie fruwał, ale nie wyglądało to tak jak z założenia miało. Uważajcie zatem na różnego rodzaju pseudo dywany!

3 Responses to "Pseudo dywan ślubny – uwaga na serwisy aukcyjne"
  1. Justyna napisał(a):

    Zgadzam się z autorem tekstu. Ja niestety dałam się nabrać na tani dywan z Internetu. Efekt był taki że całe Żory mówiły o latającym czerwonym dywanie przed kościołem.

  2. Kamil napisał(a):

    No niestety i tak bywa, dlatego ja w przypadku wyboru dekoracji, Sali weselnej, oraz orkiestry, kierowałem się głównie opiniami nie z Internetu a moich znajomych. Tym sposobem trafiłem do firmy dekoracyjnej z Rybnika , sala weselna była w miejscu zamieszkania czyli w Pszczynie, a orkiestra z Mikołowa. Opinie znajomych to chyba najlepsza droga do sukcesu całego ślubu i wesela. Pozdrawiam

  3. Werona napisał(a):

    hehehehe bo tak to jest jak się chce a kasy się nie ma. Ja jestem zdania że jeśli idzie o dywan do ślubu to oczywiście jestem za, a nawet przeciw, z tym że zdecydowanie lepiej nie porywać się z motyką na słońce. Jak nie mnam kasy to nie dekoruję kościoła marną podróbką bo wychodzi jak zwykle. Jak nie mam kasy na mercedesa to nie kupuję Taty z myślą że prawie jak mercedes. Nie kupuję nic i tyle!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.