Targi ślubne – czy warto uczestniczyć?

Posted · 5 komentarzy

Ostatnio odebrałem telefon od Pana z Gliwic, jeśli dobrze pamiętam, który próbował po raz kolejny przekonać mnie do uczestnictwa w targach ślubnych. Tym razem targi miały odbyć się właśnie w Gliwicach i wstęp miał być darmowy. Zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się nad dwiema kwestiami. Po pierwsze – jak to jest, że dziś targi organizują wszyscy? Lokale weselne, restauracje, domy przyjęć, a nawet organizatorzy ślubów – tak zwani konsultanci ślubni. Po drugie – kto i co c targów ślubnych wynosi? Za każdym razem, gdy pytam ludzi poszukujących firm z branży ślubnej słyszę jedno – wszystko znajdzie Pan w Internecie, bez wychodzenia z domu. Kiedyś udało mi się nawet pociągnąć temat. Okazało się, że wychodząc z takich targów ślubnych, w tym przypadku Katowickich targów ślubnych, para młoda wynosi jedynie stos ulotek i ogólny mętlik w głowie. Bo przecież tego wszystkiego nikt nie jest w stanie zapamiętać, a tym bardziej uporządkować. Dziwi mnie to o tyle, że wielokrotnie za wstęp trzeba płacić. Zgadzam się opinią, że dziś wszystko można znaleźć w Internecie! 

 Jakie jest Wasze zdanie w temacie targów ślubnych? Warto brać w nich udział? Może ktoś mnie przekona?

5 Responses to "Targi ślubne – czy warto uczestniczyć?"
  1. Bart napisał(a):

    Szczerze powiedziawszy to się dziwię po co ludzie tam chodzą. Osobiście wystawialiśmy się na targach kilka razy, ale mało kto do nas wracał z targów. Bywaliśmy w Katowicach, Rybniku a nawet Krakowie. Wyprawa na cały dzień lub dwa a korzyść niewielka z tego wszystkiego. Zdecydowanie stawiamy od zeszłego roku na prezentacje multimedialne w necie. Oprócz zdjęć musi być demo zespołu i dobre pozycjonowanie strony internetowej. To chyba klucz do sukcesu.

  2. Ania napisał(a):

    Myśmy firmę do dekoracji ślubnych znaleźli właśnie na targach ślubnych, choć chwilami było bardzo tłoczno, być może dlatego, że nie miałam jakichś wygórowanych wymogów, a Pani, która nam dekorowała kościół, była bardzo konkretna, więc akurat w moim przypadku się udało. Z drugiej strony chyba jednak dziś wszyscy wszystkiego w necie szukają, więc się nie dziwię waszym wypowiedziom.

  3. Turbo napisał(a):

    Trochę się zgadzam z wypowiedziami i trochę się nie zgadzam, bo przecież zawsze można iść zobaczyć jakie są trendy, co fajnego można zrobić na swoim weselu. Osobiście zajmuję się fotografią ślubną i powiem szczerze, że roku na ro zmieniają się trendy, dlatego jeśli ktoś chce zobaczyć jak może wyglądać nowoczesne podejście do fotografii to zapraszam właśnie na targi. W necie wszystkiego się nie pokazuje ze względu na wszędobylskie kopiowanie pomysłów, choć i tego na targach nie da się uniknąć.

  4. Iwona_Wrona napisał(a):

    Byłam w EC na tych targach ślubnych, ale oprócz skaczącego i biegającego Pana od szamponów przeciw łupieżowych nic ciekawego tam nie było. Suknie ślubne oglądałam w salonie sukien ślubnych w Rybniku – cicho, spokojnie i komfortowo, DJ i zespół weselny znalazłam na ślubie koleżanki. Ogólnie zamieszanie i nic wielkiego. Więcej nie pójdę!

  5. Mysza napisał(a):

    A ja mimo wszystko dobrze oceniam targi slubne. Byłam już w Katowicach w Spodku i w Gliwicach w Europie Centralnej. Mam już ogólny zarys naszego wesela 😉 Pozdrowionka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.